Shatush
Shatush to rozjaśnianie na tapirowanym paśmie: fryzjer nastrosza włosy grzebieniem, a preparat nakłada tylko na wierzch tak powstałej chmurki. Krótsze włosy zostają w środku nietknięte i to one dają przejście bez jednej wyraźnej granicy.
1910 wyszukiwań / mies.56. miejsce w katalogu

Podobne koloryzacje
Na czym polega ta jedna różnica
Trzy techniki bez folii różnią się wyłącznie tym, jak fryzjer wybiera włosy do rozjaśnienia.
Balejaż maluje pędzlem po powierzchni pasma, air touch odsiewa krótsze włosy strumieniem powietrza, shatush zapycha je do środka tapirowaniem.
Efekt shatushu jest najbardziej nieregularny z trójki — rozjaśnienie zaczyna się na różnych wysokościach i przypomina włosy wypalone słońcem przez kilka miesięcy, a nie zaplanowaną koloryzację.
Preparat pracuje na otwartym powietrzu, więc działa wolniej i łagodniej niż w folii. Nasady zostają nietknięte, dlatego nie ma tu terminowego odrostu.
Ile to trwa i kosztuje
Dwie do trzech i pół godziny, cena w Polsce zwykle 300–600 złotych plus tonowanie.
To najtańsza z technik malowanych, bo tapirowanie idzie szybciej niż przedmuchiwanie pasm.
Na blondzie i jasnym brązie zwykle wystarcza jedna sesja. Na ciemnych włosach i na wcześniej farbowanych potrzebne bywają dwie, w odstępie kilku tygodni — jednorazowe rozjaśnienie odsłania pomarańcz, którego nie da się przeskoczyć.
Odświeżanie co cztery do sześciu miesięcy. Termin wyznacza wygląd końców, nie odrost.
Ryzyko, o którym warto wiedzieć
Tapirowanie obciąża włos mechanicznie, niezależnie od chemii.
Na włosach zniszczonych, wysokoporowatych albo po prostowaniu keratynowym łatwo o splątanie, którego rozczesanie po zabiegu kosztuje więcej włosów, niż zabrał sam rozjaśniacz.
Poproś fryzjera o ocenę kondycji przed zabiegiem i zapytaj wprost, czy widzi przeciwwskazania. Przy kruchych włosach balejaż obciąża mniej i daje zbliżony efekt.
Rozjaśnione końce są wysokoporowate niezależnie od techniki: proteiny i emolienty naprzemiennie, termoochrona przy każdej stylizacji, prostownica najwyżej 160–170 stopni.
Jak poprosić i jak ocenić efekt
Nazwy shatush, balejaż i sombre bywają w salonach używane wymiennie. Pokaż zdjęcie i powiedz, czy zależy ci na efekcie nieregularnym, czy równomiernym — to rozstrzyga więcej niż sama nazwa.
Dobrze zrobiony shatush nie ma powtarzalnego wzoru: rozjaśnienie zaczyna się w innym miejscu na każdym paśmie i nie tworzy poziomej linii przy górnej granicy nakładania.
Końce muszą być wytonowane. Beż, karmel albo perła zamiast żółci to różnica między efektem naturalnym a odrostem po nieudanej próbie rozjaśnienia.
Częste pytania
Czym różni się shatush od balejażu?
Sposobem doboru włosów. Przy balejażu preparat maluje się pędzlem po powierzchni pasma, przy shatushu pasmo najpierw tapiruje się grzebieniem, więc krótsze włosy chowają się w środku. Efekt shatushu jest bardziej nieregularny.
Ile kosztuje shatush?
W Polsce zwykle 300–600 złotych plus tonowanie, przy zabiegu trwającym dwie do trzech i pół godziny. Na ciemnych i wcześniej farbowanych włosach trzeba doliczyć drugą sesję.
Czy shatush niszczy włosy?
Sam rozjaśniacz obciąża mniej niż praca w folii, ale tapirowanie dokłada obciążenie mechaniczne. Przy włosach zniszczonych, wysokoporowatych albo po prostowaniu keratynowym bezpieczniejszym wyborem jest balejaż.








