Babylights
Babylights to bardzo cienkie pasemka rozjaśnione o jeden, dwa tony, rozłożone najgęściej przy twarzy i na wierzchniej warstwie. Naśladują rozjaśnienie, jakie mają dzieci — i na tym polega zarówno ich zaleta, jak i granica: mocnej zmiany koloru tą techniką się nie osiągnie.
2030 wyszukiwań / mies.55. miejsce w katalogu

Podobne koloryzacje
Czym różnią się od zwykłych pasemek
Grubością sekcji.
Zamiast pasma wydzielonego grzebieniem fryzjer bierze kilka, kilkanaście włosów naraz — stąd nazwa i stąd brak wyraźnego wzoru na głowie.
Folia i nakładanie od samej nasady zostają takie same jak przy pasemkach. To odróżnia babylights od balejażu, który nasad nie dotyka.
Kontrast jest mniejszy: jeden, dwa tony zamiast trzech, pięciu. Odrost istnieje, ale nie tworzy poziomej kreski — rozmywa się, bo rozjaśnione włosy są zbyt cienkie, żeby zbudować granicę.
Ile to trwa i kosztuje
Trzy do pięciu godzin, bo sekcji jest kilkakrotnie więcej niż przy klasycznych pasemkach.
Zabieg na długich, gęstych włosach potrafi zająć całe popołudnie.
Cena w Polsce zwykle 400–800 złotych, plus tonowanie, jeśli liczone osobno. To więcej niż pasemka przy mniej widocznym efekcie — płaci się wyłącznie za czas pracy.
Włos jest obciążony na mniejszej powierzchni niż przy szerokich pasemkach, ale sekcji jest więcej, więc łączna ilość rozjaśnionych włosów bywa podobna. To technika łagodna dla wyglądu, nie automatycznie dla kondycji włosa.
Kiedy mają sens, a kiedy nie
Sens mają na blondzie i ciemnym blondzie, gdzie różnica jednego, dwóch tonów jest widoczna, oraz jako pierwszy krok dla kogoś, kto boi się zauważalnej zmiany. Dobrze działają też przy siwiźnie do mniej więcej jednej trzeciej, bo zacierają jej granicę.
Nie mają sensu na ciemnym brązie i czerni. Praca jest ta sama, cena ta sama, a efekt praktycznie niewidoczny — tam potrzebny jest większy kontrast.
Nie mają sensu również wtedy, gdy celem jest przejście na blond. Babylights nie rozjaśniają całości i żadna liczba sesji tego nie zmieni; to zadanie dla rozjaśniania na całej długości.
Utrzymanie
Odświeżanie co trzy do czterech miesięcy.
O terminie decyduje wygląd, nie kalendarz, bo nie ma linii odrostu, która wymuszałaby wizytę.
Rozjaśnia się wyłącznie odrosty. Ponowne przejście preparatem po całej długości przy każdej wizycie jest najkrótszą drogą do połamanych końców.
Przy chłodnym wykończeniu omów z kolorystą odświeżanie tonerem i ewentualne używanie fioletowego szamponu. Jeśli chcesz zachować ciepły, miodowy refleks, taki szampon może nie być potrzebny.
Częste pytania
Czym różnią się babylights od pasemek?
Grubością sekcji: babylights to kilka, kilkanaście włosów naraz zamiast pasma wydzielonego grzebieniem. Kontrast wynosi jeden, dwa tony zamiast trzech, pięciu, a odrost nie tworzy poziomej kreski.
Ile kosztują babylights?
W Polsce zwykle 400–800 złotych plus tonowanie. To więcej niż klasyczne pasemka przy subtelniejszym efekcie, bo zabieg trwa trzy do pięciu godzin i płaci się głównie za czas pracy.
Czy babylights widać na ciemnych włosach?
Na ciemnym brązie i czerni praktycznie nie — różnica jednego, dwóch tonów ginie, a koszt i czas pozostają takie same. Przy takim kolorze potrzebna jest technika o większym kontraście.








