Flamboyage
Rozjaśnianie na przezroczystych, samoprzylepnych paskach: kolorysta przykleja pasmo do paska, wyczesuje z niego część włosów i maluje tylko te, które zostały. Efekt jest rozproszony jak przy balejażu, a kontrola nad przebiegiem większa, bo przez pasek widać, co się dzieje.
4960 wyszukiwań / mies.48. miejsce w katalogu

Podobne koloryzacje
Pasek zamiast folii
Folia trzyma ciepło i przyspiesza reakcję, przez co rozjaśnienie idzie mocniej i trudniej je zatrzymać w wybranym momencie.
Pasek nie izoluje — preparat pracuje wolniej, a kolorysta na bieżąco widzi kolor przez przezroczystą warstwę.
Włosy przyklejone do paska leżą równolegle, więc rozjaśniacz trafia na powierzchnię pasma równomiernie, bez zaciekania w głąb. Stąd brak poziomej granicy i miękkie wejście w kolor bazowy.
Efektem jest rozjaśnienie o jeden do trzech tonów, rozłożone nieregularnie i bez terminowego odrostu — nasady zostają nietknięte.
Kiedy ma sens
Na włosach od ciemnego blondu po średni brąz, średniej długości i dłuższych.
Tam różnica kilku tonów jest widoczna i nadal wygląda naturalnie.
Na włosach prostych i gładkich, gdzie klasyczny balejaż zostawia czasem widoczne smugi. Pasek utrzymuje pasmo płasko i rozkłada preparat równiej.
Nie ma sensu przy oczekiwaniu mocnego kontrastu — do tego służą pasemka. Przy bardzo ciemnej bazie potrzebne bywają dwie sesje w odstępie kilku tygodni.
Ile trwa, ile kosztuje
Zabieg trwa zwykle dwie do czterech godzin, w zależności od długości i liczby pasm.
Cena w Polsce to najczęściej 300–700 złotych, a tonowanie bywa liczone osobno.
Odświeżanie co cztery, sześć miesięcy. O terminie decyduje wygląd końców, nie kalendarz, bo nie ma granicy odrostu do zamaskowania.
Część salonów używa nazwy zamiennie z balejażem. Zapytaj wprost, czy pracują na paskach, i poproś o zdjęcia własnych prac, a nie z katalogu producenta — to jedyny sposób, żeby sprawdzić, co dostaniesz.
Czego się spodziewać po pierwszej wizycie
Zmiany widocznej w ruchu i w świetle dziennym, nie zmiany widocznej od progu.
Przy sztucznym oświetleniu i na zdjęciu w pomieszczeniu efekt bywa ledwo czytelny — kto oczekuje wyraźnie jaśniejszych włosów, poczuje się rozczarowany.
Rozjaśnione partie są bardziej porowate niż reszta, więc wymagają protein i emolientów naprzemiennie oraz ochrony termicznej przy prostowaniu.
Toner odświeża się co sześć, osiem tygodni, jeśli wykończenie ma pozostać chłodne. Przy ciepłym, miodowym efekcie lepiej działa odżywka koloryzująca.
Częste pytania
Czym różni się flamboyage od balejażu?
Sposobem prowadzenia pasma: przy flamboyage włosy przykleja się do przezroczystego paska i maluje tylko część z nich, przy balejażu maluje się je pędzlem w powietrzu. Chemia jest ta sama, kontrola nad przebiegiem większa.
Ile kosztuje flamboyage?
W Polsce zwykle 300–700 złotych, zależnie od długości włosów i liczby pasm, plus tonowanie, jeśli liczone osobno. Zabieg trwa dwie do czterech godzin.
Czy flamboyage widać na ciemnych włosach?
Na ciemnym brązie tak, choć subtelnie; na czerni i włosach wcześniej farbowanych na ciemno potrzebne bywają dwie sesje. Efekt to jeden do trzech tonów, więc widać go głównie w ruchu i przy świetle dziennym.








