Money piece
Money piece to dwa pasma rozjaśnione tuż przy twarzy, po obu stronach przedziałka, prowadzone od samej nasady w dół. Najtańsze i najszybsze wejście w rozjaśnianie — zabieg trwa godzinę do półtorej i kosztuje zwykle 150–350 złotych.
1010 wyszukiwań / mies.62. miejsce w katalogu

Podobne koloryzacje
Co dokładnie się rozjaśnia
Szerokość pasma to zwykle dwa do czterech centymetrów z każdej strony, licząc od przedziałka.
Węższe ginie po pierwszym przeczesaniu, szersze przestaje być akcentem, a zaczyna być koloryzacją połowy głowy.
Różnica wobec balejażu i refleksów jest jedna, ale zasadnicza: money piece prowadzi się od samej nasady. Dlatego działa od razu przy twarzy i dlatego — jako jedyny z tej rodziny — ma terminowy odrost.
Kontrast trzeba ustalić przed zabiegiem. Dwa tony dają efekt włosów rozjaśnionych latem, pięć do sześciu — pasmo widoczne z drugiego końca pokoju. Po fakcie da się już tylko przyciemnić.
Komu to pasuje
Najwięcej daje przy krótkich i półdługich włosach z przedziałkiem środkowym, gdzie oba pasma widać jednocześnie.
Przy przedziałku bocznym pasma planuje się niesymetrycznie, szersze po stronie z większą ilością włosów. Symetryczne wygląda przy takim przedziałku przypadkowo.
Przy grzywce rozjaśnia się pasma za grzywką albo po jej bokach, nie samą grzywkę. Rozjaśniona grzywka wymaga podcinania i tonowania w dwóch różnych rytmach, a to podwaja liczbę wizyt.
Na włosach ciemnobrązowych i czarnych jeden zabieg zwykle nie wystarcza do chłodnego blondu. Realny wybór to zgoda na ciepły, miodowy ton albo druga sesja po sześciu do ośmiu tygodniach.
Odrost i tonowanie
Odrost widać po sześciu do dziesięciu tygodni i widać go dokładnie tam, gdzie patrzy rozmówca.
To jedyna technika rozjaśniająca, przy której granica odrostu wypada na wprost twarzy.
Termin wydłuża tak zwany cieniowany start: fryzjer zostawia przy nasadzie centymetr, dwa naturalnego koloru albo przyciemnia je tonerem. Ostra granica przestaje się wtedy tworzyć, a wizytę da się przesunąć o kilka tygodni.
Sam toner schodzi szybciej, niż rośnie odrost. Przy chłodnym wykończeniu odświeża się go co sześć, osiem tygodni i w większości cenników jest to osobna, wyraźnie tańsza pozycja.
Czego money piece nie zrobi
Nie zamaskuje siwizny przy przedziałku.
Siwy włos nie ma pigmentu do rozjaśnienia i przyjmuje toner inaczej niż reszta, więc po zabiegu bywa bardziej, a nie mniej widoczny.
Nie zastąpi pełnego rozjaśnienia. Przy ciemnej reszcie włosów dwa jasne pasma zawsze będą czytane jako element fryzury, nie jako kolor włosów.
Nie jest obojętny dla włosa. Rozjaśnianie od nasady do jasnego blondu na ciemnej bazie najczęściej kończy się przełamaniem pasm właśnie przy twarzy — a tam odłamany włos widać przez kolejny rok.
Częste pytania
Ile kosztuje money piece?
Zwykle 150–350 złotych, zależnie od długości włosów i docelowego kontrastu; zabieg trwa godzinę do półtorej. To najtańsze wejście w rozjaśnianie, bo obejmuje niewielką powierzchnię włosów.
Jak często odświeżać money piece?
Co sześć do dziesięciu tygodni, bo jako jedyna technika z tej rodziny prowadzona jest od samej nasady i ma terminowy odrost. Cieniowany start przy nasadzie pozwala przesunąć wizytę o kilka tygodni.
Czy money piece niszczy włosy?
Obciąża niewielką powierzchnię, ale rozjaśnianie od nasady do jasnego blondu na ciemnych włosach realnie grozi przełamaniem pasm przy twarzy. Przy ciemnej bazie bezpieczniej rozłożyć to na dwie sesje.








