Przejdź do treści
WersjaJa

Strzałki wybierają wynik, Enter go otwiera · „/" otwiera wyszukiwarkę na każdej stronie

Fryzury dla 50-latki

Po pięćdziesiątce możesz wybierać dowolną długość. Zwróć uwagę na gęstość, kondycję i naturalne układanie się włosów. Dopasuj do nich cięcie oraz codzienną pielęgnację.

Fryzury w tej kategorii

Wiek
Rodzaj włosów

Zmierz włosy, zanim wybierzesz fryzurę

Obwód kucyka: zwiąż wszystkie włosy na czubku głowy i zmierz miarą krawiecką obwód tuż przy gumce.

Powyżej dziesięciu centymetrów to gęstość wysoka, siedem do dziesięciu średnia, poniżej sześciu niska. Ta liczba mówi o możliwej długości więcej niż rok urodzenia.

Szerokość przedziałka: rozczesz go i porównaj szerokość przy czole z tą na czubku głowy. Jeśli przy czole jest wyraźnie szerszy, to nie jest kwestia cięcia — z tym idzie się do dermatologa, a nie do salonu.

Powtórz oba pomiary po pół roku. Spadek obwodu o dwa centymetry w ciągu roku mówi więcej niż jakiekolwiek porównanie zdjęć.

Cztery decyzje i kolejność, w jakiej się je podejmuje

Kolejność ma znaczenie, bo każda następna zależy od poprzedniej: najpierw długość, potem rozkład masy, potem grzywka, na końcu kolor.

Zaczynanie od koloru to najczęstszy powód, dla którego drogi zabieg nie daje efektu.

Długość ustala gęstość — przy obwodzie kucyka poniżej sześciu centymetrów włosy poniżej obojczyka wyglądają na rzadsze, niż są. Masa idzie za typem włosa: gęste odciąża się od środka, cienkie zostawia z tępą linią.

Grzywka jest osobnym zobowiązaniem i dokłada się ją dopiero wtedy, gdy kształt już działa. Kolor jest ostatni, bo dopiero na gotowym cięciu widać, gdzie brakuje światła.

Ile to kosztuje w skali roku

Rachunek roczny jest użyteczniejszy niż cena jednej wizyty, bo różnica między fasonami leży w częstotliwości, nie w cenniku.

Pixie z pełną koloryzacją kosztuje w roku kilka razy więcej niż bob z pasemkami, przy zbliżonej cenie pojedynczej usługi. To warto policzyć przed decyzją, a nie po trzech miesiącach.

  • bob, cięcie co 8–10 tygodni — 5 do 6 wizyt rocznie
  • pixie i garson, co 4–6 tygodni — 9 do 12 wizyt rocznie
  • koloryzacja odrostu co 3–4 tygodnie — 13 do 17 wizyt rocznie
  • balejaż, sombre, pasemka — 2 do 4 wizyt rocznie

Czego fryzura nie załatwi

Fryzura zmienia proporcje i rozkład światła.

Nie zmienia liczby włosów, nie zatrzymuje wypadania i nie poprawia stanu skóry głowy.

Poszerzony przedziałek, wypadanie trwające dłużej niż trzy miesiące, swędzenie albo łuszczenie się skóry to sygnały dla dermatologa. To samo dotyczy nagłej zmiany struktury włosa — bywa objawem zaburzeń hormonalnych i wymaga badań, nie nowego szamponu.

Przy włosach zniszczonych rozjaśnianiem albo prostownicą fryzjer może natomiast dużo: ścięcie kilku centymetrów daje efekt, którego nie da żadna maska.

Częste pytania

Jak sprawdzić, czy włosy się przerzedziły?

Zmierz obwód kucyka związanego na czubku głowy i porównaj szerokość przedziałka przy czole z tą na czubku. Przedziałek wyraźnie szerszy przy czole albo spadek obwodu o dwa centymetry w rok to powód, żeby pójść do dermatologa.

Ile kosztuje utrzymanie fryzury po 50?

Decyduje częstotliwość, nie cennik. Pixie wymaga 9 do 12 wizyt rocznie, bob 5 do 6, a koloryzacja odrostu dokłada kolejnych kilkanaście. Pasemka i balejaż to 2 do 4 wizyt, bo nie mają terminowej granicy odrostu.

Od czego zacząć zmianę fryzury po pięćdziesiątce?

Od długości, nie od koloru. Długość dobiera się do gęstości włosów, potem ustala rozkład masy, dopiero potem grzywkę i kolor. Odwrócona kolejność najczęściej kończy się drogim zabiegiem bez widocznego efektu.

Zobacz też