Przejdź do treści
WersjaJa

Strzałki wybierają wynik, Enter go otwiera · „/" otwiera wyszukiwarkę na każdej stronie

Balejaż dla 50-latki

Balejaż po pięćdziesiątce ma dwa zadania naraz: rozjaśnić twarz i zatrzeć siwiznę bez comiesięcznych wizyt na odrost. Z pierwszym radzi sobie zawsze, z drugim tylko do pewnego progu — i to ten próg rozstrzyga, czy jest to dobry wybór.

AI
WiekWybierz przedział wiekowy
WłosyWybierz typ włosów
KolorWybierz kolor włosów
TechnikaWybierz technikę koloryzacji

Podobne koloryzacje

Ile siwizny balejaż jeszcze zatrze

Do mniej więcej trzydziestu procent siwizny balejaż działa tak, jak się od niego oczekuje: jaśniejsze pasma mieszają się z siwymi i granica przestaje być czytelna.

Między trzydziestoma a pięćdziesięcioma procentami sam balejaż zwykle nie wystarcza. Potrzebne jest dodatkowo tonowanie całości albo przyciemnienie bazy, żeby siwe pasma nie układały się we własny, jaśniejszy wzór.

Powyżej pięćdziesięciu, sześćdziesięciu procent balejaż przestaje być sposobem na ukrycie siwizny, a staje się sposobem na jej wyeksponowanie — rozjaśnia się po to, żeby wyrównać ton z siwizną. Obie rozmowy w salonie brzmią podobnie, więc powiedz wprost, o którą ci chodzi.

Siwy włos pod rozjaśniaczem zachowuje się inaczej

Siwy włos ma mało pigmentu albo nie ma go wcale, więc rozjaśniacz nie ma na czym pracować

— pasmo zostaje takie, jakie było. Jaśnieją tylko te włosy, które kolor jeszcze mają, i stąd bierze się nierówny wynik, jeśli kolorystka tego nie policzy.

Jest też sztywniejszy i mniej chłonny, więc gorzej przyjmuje toner. Chłodne wykończenie schodzi z niego po pięciu, sześciu myciach zamiast po dziesięciu.

Najsłabiej balejaż wychodzi w partii skroniowej, gdzie siwizny jest zwykle najwięcej. Lepiej usłyszeć to przed zabiegiem niż zobaczyć po.

Cieńszy włos i mniejszy margines

Po pięćdziesiątce włos ma zwykle mniejszą średnicę i rozjaśnia się szybciej, niż wynikałoby z koloru wyjściowego. Bezpieczniejszy jest utleniacz sześcioprocentowy i dłuższa kontrola niż dziewięcioprocentowy i skrócony czas.

Rozjaśnienie warto zaczynać wyżej przy twarzy niż z tyłu głowy. Kilka jaśniejszych pasm od wysokości kości policzkowej odbija światło na cerę — to najbardziej widoczna część zabiegu i najtańsza.

Na krótkich włosach do linii żuchwy balejaż zajmuje zwykle półtorej godziny i kosztuje 250–400 złotych, bo pasm jest po prostu mniej.

Jeśli końce łamią się przy rozczesywaniu jeszcze przed zabiegiem, rozjaśnienia nie da się na nich zrobić bezpiecznie. Najpierw je skróć, potem umawiaj kolor.

Odcienie i rytm wizyt

Beż, karmel i ciepły orzech siedzą najlepiej przy jaśniejszej cerze, bo zmiękczają kontrast.

Bardzo chłodny popiel działa dobrze dopiero wtedy, gdy siwizny jest dużo — na mieszance z ciemną bazą wygląda po prostu szaro.

Tonowanie odświeża się co sześć, osiem tygodni, nawet jeśli samego rozjaśniania nie ruszasz przez pół roku. Przy siwiźnie to toner, a nie rozjaśniacz, trzyma cały efekt.

Wypadanie włosów, piekąca albo łuszcząca się skóra głowy to sprawa dla dermatologa, nie dla kolorystki — na podrażnionej skórze rozjaśniacza się nie kładzie.

Częste pytania

Czy balejaż zakryje siwe włosy?

Zatrze je do mniej więcej trzydziestu procent siwizny; powyżej tego progu potrzebne jest dodatkowo tonowanie albo przyciemnienie bazy. Sam siwy włos się nie rozjaśnia, bo nie ma w nim pigmentu — jaśnieją tylko pasma, które kolor jeszcze mają.

Jaki balejaż dla 50-latki?

Beżowy, karmelowy albo orzechowy, z rozjaśnieniem zaczynającym się wyżej przy twarzy niż z tyłu głowy. Kilka jaśniejszych pasm od wysokości kości policzkowej daje więcej niż rozjaśnienie samych końców.

Jak często odświeżać balejaż przy siwych włosach?

Samo rozjaśnianie co cztery, sześć miesięcy, ale tonowanie co sześć, osiem tygodni. Siwy włos jest mniej chłonny, gorzej trzyma toner i szybciej łapie żółty nalot.

Zobacz też