Przejdź do treści
WersjaJa

Strzałki wybierają wynik, Enter go otwiera · „/" otwiera wyszukiwarkę na każdej stronie

Fryzury dla 60-latki

Po sześćdziesiątce najczęściej przecenianym kryterium jest to, jak fryzura wygląda w dniu wizyty, a najbardziej niedocenianym — ile pracy wymaga rano i czy da się ją wykonać z uniesionymi rękami. To drugie decyduje o wyglądzie przez wszystkie pozostałe dni.

Fryzury w tej kategorii

Wiek
Rodzaj włosów

Kryterium, o które nikt nie pyta w salonie

Stylizacja okrągłą szczotką z suszarką wymaga trzymania rąk nad głową przez pięć do piętnastu minut, a suszarka waży pięćset do ośmiuset gramów. Przy bólu barku albo ograniczonej ruchomości szyi to realna bariera i nie ma z nią nic wspólnego wprawa.

Fasony wymagające obu rąk nad głową to garson, wszystko z objętością budowaną szczotką i długie włosy suszone sekcjami. Wymagające jednej ręki albo żadnej: bob z tępą linią suszony nawiewem w dół i pixie układany palcami.

Drugi praktyczny szczegół to wzrok. Fryzura wymagająca precyzji przy lustrze — równy przedziałek, symetryczna grzywka — przestaje działać, gdy okulary do czytania trzeba zdejmować do układania.

Okulary i aparat słuchowy

Okulary noszone stale zmieniają proporcje twarzy tak samo jak grzywka.

Grzywka kończąca się dokładnie na wysokości górnej krawędzi oprawki tworzy dwie równoległe poziome linie i wygląda ciężko — lepiej wypada wyraźnie krótsza, nad brwiami, albo dłuższa i rozdzielona.

Aparat zauszny potrzebuje wolnego miejsca za małżowiną. Włosy przy uszach warto zostawić na tyle długie, żeby zakrywały, ale nie zaczesywać ich za ucho — pasma ocierające o obudowę słychać w aparacie jako szum.

To szczegóły, które zmieniają wybór bardziej niż kształt twarzy, a w salonie padają rzadko, bo trzeba o nich powiedzieć samemu.

Trzy sytuacje i co się w nich sprawdza

Rozpoznanie sytuacji jest ważniejsze niż wybór ze zdjęć, bo dwie osoby w tym samym wieku mogą mieć włosy o zupełnie różnej masie i skręcie.

Jeśli nie wiadomo, która sytuacja to twoja, zmierz obwód kucyka związanego na czubku głowy: powyżej dziesięciu centymetrów to gęstość wysoka, poniżej sześciu niska.

  • zachowana gęstość, włosy proste — bob lub long bob z tępą linią
  • włosy wyraźnie przerzedzone — pixie z dłuższą górą, cieniowanie wyłącznie wewnętrzne
  • włosy siwe w całości — równa linia i krótsze pasma przy twarzy, bez postrzępionych końców
  • włosy mocno falowane lub po trwałej — cięcie na sucho, długość powyżej ramion

Rytm wizyt i to, czego wizyta nie załatwi

Bob wytrzymuje osiem do dziesięciu tygodni, pixie cztery do sześciu, koloryzacja odrostu trzy do czterech.

Przy ograniczonej mobilności warto liczyć ten rytm w dojazdach, nie w złotówkach: dwanaście wizyt rocznie to co miesiąc, sześć — raz na dwa miesiące.

Trwała ondulacja bywa polecana jako sposób na objętość i rzeczywiście ją daje, ale zwiększa porowatość włosa, który jest już cieńszy i bardziej suchy. Test pasma przed zabiegiem jest warunkiem, a jego brak sygnałem, żeby poszukać innego salonu.

Postępujące przerzedzenie, wypadanie trwające dłużej niż trzy miesiące oraz swędzenie i łuszczenie się skóry głowy to sprawy dla dermatologa. Cięcie poprawia proporcje, nie stan skóry i nie liczbę włosów.

Częste pytania

Jaka fryzura do okularów?

Taka, w której grzywka nie kończy się dokładnie na wysokości górnej krawędzi oprawki — dwie równoległe poziome linie wyglądają ciężko. Lepiej wypada grzywka wyraźnie krótsza, nad brwiami, albo dłuższa i rozdzielona, opadająca po bokach.

Ile wizyt u fryzjera rocznie wymaga krótka fryzura?

Pixie wymaga cięcia co cztery do sześciu tygodni, czyli dziewięciu do dwunastu wizyt rocznie, bob co osiem do dziesięciu, czyli pięciu, sześciu. Koloryzacja odrostu dokłada wizytę co trzy, cztery tygodnie.

Czy trwała ondulacja to dobry pomysł po 60?

Daje objętość, ale zwiększa porowatość włosa, który po sześćdziesiątce jest cieńszy i bardziej suchy. Test pasma przed zabiegiem to warunek, a nie formalność — jego brak jest powodem, żeby poszukać innego salonu.

Zobacz też