Warkocz wokół głowy
dobieraj wyłącznie z jednej strony — od zewnętrznej krawędzi — prowadząc plecionkę po obwodzie. Świetnie łączy się z wiankiem.
Warkocz dobierany to każdy warkocz, do którego w trakcie plecenia dokładasz włosy z boków — francuski, kłos, warkocz wokół głowy. Cała trudność sprowadza się do jednego: dobierania równych porcji z obu stron.

Tak wygląda efekt, o którym mowa niżej — warkocz dobierany w szesnastu ujęciach. Przełączniki pod zdjęciem zmieniają wiek, rodzaj włosów i kolor.
Wydziel na czubku głowy pasmo szerokie na trzy, cztery centymetry i podziel je na trzy części.
Wykonaj jeden splot klasyczny: prawe nad środkowym, lewe nad środkowym.
Przy kolejnym splocie, zanim przełożysz prawe pasmo, dobierz do niego cienką warstwę włosów z prawej strony głowy. Analogicznie po lewej.
Powtarzaj: dobierz — przełóż, dobierz — przełóż. Gdy skończą się włosy do dobierania, dopleć resztę klasycznie.
Równe porcje z obu stron.
Nierówne dobieranie przesuwa warkocz na bok i to najczęstszy powód, dla którego „nie wychodzi".
Grubość dobieranych porcji: cienkie dają gęstą, drobną plecionkę, grubsze — luźniejszą i szybszą w wykonaniu.
Napięcie: trzymaj plecionkę blisko skóry głowy, ale nie ściągaj. Zbyt mocne naciągnięcie boli po godzinie i z czasem osłabia włosy w linii naciągu.
dobieraj wyłącznie z jednej strony — od zewnętrznej krawędzi — prowadząc plecionkę po obwodzie. Świetnie łączy się z wiankiem.
przedziałek na środku, każda połowa pleciona osobno. Trzymają się lepiej niż jeden i mniej obciążają jeden punkt.
pleć do karku, potem zwiąż resztę i zwiń w kok.
Pleć na włosach jednodniowych
— świeżo umyte wyślizgują się z dłoni.
Rozciągnij plecionkę po skończeniu, ciągnąc delikatnie za zewnętrzne krawędzie splotów od dołu ku górze. To dodaje objętości bez rozluźnienia konstrukcji.
Ćwicz na kimś innym albo na warkoczu z boku głowy, patrząc w lustro — plecenie na własnej głowie z tyłu wymaga wprawy w rękach, nie w oczach.
Zacznij od trzech pasm na czubku głowy i przy każdym splocie dobieraj cienką warstwę włosów z boku do pasma, które przekładasz. Kluczowe są równe porcje z obu stron.
Bo dobierane porcje nie są równe po obu stronach. Wystarczy kilka splotów z grubszą porcją po jednej stronie, żeby cała plecionka zeszła z osi.
Po skończeniu delikatnie pociągnij za zewnętrzne krawędzie każdego splotu, od dołu ku górze. Dobrze działa to zwłaszcza na kłosie, bo jego plecionka jest wypukła.